Przejdź do treści
Lidia Bajkowska
Blog

Sylwetki · 10 kwietnia 2020

Stefania Woytowicz

Najstarszy z rodzeństwa, Bolesław Woytowicz, został pianistą, kompozytorem, profesorem akademii w Katowicach i Krakowie; w okupacji prowadził „Kawiarnię Woytowicza”, gdzie grali wybitni artyści. Najmłodsza, Stefania, została śpiewaczką obdarzoną przecudownym, dramatycznym sopranem. Kariera zawdzięczała bratu — to on znalazł Stanisławę Zawadzką, byłą solistkę La Scali, która szlifowała talent i wspierała uczennicę, gdy w czasie studiów głodowała.

Laury w Lipsku (1951) i Pradze (1954) otworzyły drogę do międzynarodowej sławy. Śpiewała na wszystkich kontynentach, pod batutą największych dyrygentów — Bacha, Beethovena, Haendla, Mozarta, Brahmsa, Rachmaninowa, Pucciniego, Verdiego, Debussy’ego, a ze współczesnych Bairda, Lutosławskiego, Góreckiego. W Pasji Pendereckiego przeniosła słuchaczy w inny wymiar. Odmawiała spektakli operowych, choć nagrała całą Halkę i Toskę.

W Warszawie mieszkała przy Alei Przyjaciół 3. W latach 1977–1992 była prezesem Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Miała dwa najważniejsze koncerty: w Castel Gandolfo, w 1985, dla Jana Pawła II, którego znała z Krakowa; i w 1963 w Victoria and Albert Museum, wśród płócien Rafaela — tak wysoki poziom, że uznała, iż stało się to za przyczyną Bożą.

Zapłaciła wielką cenę za protest przeciwko polityce władz, odmowę nagrody ministra kultury i rezygnację z oficjalnych imprez. W stanie wojennym komisaryczny prezydent Warszawy pozbawił ją prawa wykonywania zawodu i podróżowania. Perła wśród śpiewaczek śpiewała tylko w kościołach. W 1990 wróciła na wielką scenę — na chwilę. Zmarła 31 sierpnia 2005. Spoczęła na Powązkach. Jej głos był darem Polski dla świata.

Lidia Bajkowska

Powrót